Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Specjaliści na polskim rynku nie zawsze są specjalistami. Szczególnie jeśli chodzi o IT, gdzie bardzo łatwo jest uchodzić za kogoś, kto zna się na rzeczy. Odrobina mojej frustracji na temat niefachowych fachowców, którzy w zasadzie wypełniają ten sektor. Tak, to przykre.
Trochę dziwi mnie tendencja w dzisiejszym szeroko pojętym webmasteringu. Wszyscy prześcigają się w nowoczesnych technologiach, np Flashu, który akurat jest nijak przydatny niewidomym. Robią setki linijek javascriptu, zamiast osiągnąć to samo w CSSie. Chwalą się umiejętnością korzystania z MySQLa, pomimo że wczytują tylko dane o tym, kto ma dzisiaj imieniny. To kiepsko rokuje. Ktoś miał w sygnaturce linka do portfolio. Zainteresowany zobaczyłem co ma do zaoferowania. Lubię patrzeć na ładne, profesjonalnie wykonane stronki — zawsze można podchwycić jakiś pomysł, rozwiązanie, etc. Tu bardzo się rozczarowałem.
To jest chyba tak, że firmy zajmujące się tworzeniem stron www robią to po swojemu, tak jak np. Microsoft sam wyznacza sobie standardy. No ale wracając do Netstaru: IMO jest żałosne. Już po obejrzeniu drugiej pozycji straciłem ochotę na dalsze klikanie. Chwalą się niesamowicie: "HTML + PHP + MySql + JavaScript", do tego zgodność ze standardami i system zarządzania treścią (z poziomu przeglądarki). No ale jak to się ma do rzeczywistości?
Na witrynie jest tylko jedna strona, na srodku której widnieje pokażne "w budowie". Więc chwalą się, że wygenerowali w PHP, korzystając z MySQLa przy okazji, jedną stronę bez treści. To po prostu osiągnięcie na miarę 21. wieku!
No ale strona wygląda faktycznie jak wyjęta spod generatora. Zamiast użyć jakiegoś stylu kaskadowego wszystkie wartości wpisywane są jedna po drugiej, dla każdego elementu po kolei. Sam arkusz stylów, którego poprawnością też się chwalą, zawiera chyba całe 15 linijek...
Transitional zamiast stricta, ale kogo to obchodzi? Ważne, że się validuje. Wielka szkoda, że ludzie nie wiedzą, że własciwie nie liczy się żółty bannerek na stronie! Blatek kiedyś pokazał, że DTD można napisać sobie samemu i strona może się validować jako "Super-extra HTML+pro v11,5 xStrict". Wow, używamy XHTMLa, jesteśmy cool! Nie wiemy po co on jest, ale i tak jesteśmy cool. Nie odzielamy zupełnie formy od treści, ale jesteśmy cool, przecież używamy XHTMLa! Mamy tabelkowy layout, pomimo że tabelki służą do czego innego, ale co z tego, przecież się validuje!
Pomijając te, powiedzmy techniczne, błędy, na pierwszy rzut oka widać, że webmaster nie ma doświadczenia. Chociażby dlatego, że zotawia tło samemu sobie, zamiast je ustawić jako białe. Używa zamiast padding i zapewnie łamie jeszcze wiele podstawowych zasad tworzenia www! Nie wspominając już o tym, że strona nie ma szans na wysoką pozycję w wyszukiwarkach.
To wszystko to kiepskie prognozy. Chodzi tylko o to, żeby głośniej krzyknąć. My używamy Javascriptu i CMS (pomimo że żadnego z tych dwóch nie widziałem na w/w stronie)! No a ludzie sie na to łapią, bo nie mają o tym pojęcia. Szkoda.