Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Studia, kolokwia, strony, Reddsy, juwenalia, ćwiczeniowcy, standardy, tolerancje... Tyle się dzieje, a ja nic nie piszę. Dzisiaj trochę o wszystkim.
Bardzo mnie ostanio zajęło robienie strony mojej grupy. Razem z Gosią w dwa wieczory zrobiliśmy szkielet, a potem to już było z górki. Wyszło, co wyszło, dość zaawansowana strona, która właśnie wchodzi do użytku codziennego. Kolejna pozycja do nieistniejącego jeszcze portfolio.
Studia sobie lecą, ja sobie zaliczam na wyższe lub niższe oceny, a tu powoli zbliża się sesja. Przede mną jeszcze cztery kolokwia "z zadaniami" - fizyka, matma, wytrzymałość i mechanika (z którą to się ostatnio porobiło ciekawie). Do tego ekonomia, zap itd. Najbardziej martwi mnie matma, no i trochę wytrzymałość, bo reszta jakoś mi idzie. Na szczęście drugie kolokwium będzie łatwiejsze - nie tylko teoretycznie.
Policup biegnie powoli. Drugi mecz: dwie bramki w plecy, czyli musimy wygrać trzeci, żeby na cokolwiek tu liczyć. Szczerze powiedziawszy, ja nie liczę na wiele. Chyba nie w tym roku. Miłoby było jednak coś wygrać. Bardziej nastawiam się na turniej szóstek u trenera. Tam mamy bardziej zgrany skład, mi się lepiej gra (to nie piłka halowa tak jak poli), nie ma takiej presji. No i są większe szanse na wygraną.
Co słychać w sieci? Znalazłem inCSSpiracje, małą stronkę o projektowaniu stron na warstwach i CSS. Autorka wie, o co w tym fachu chodzi i dobrze się zapowiada. Zaproponowałem współpracę... i stworzenie czegoś większego.
W RSSach (kanałach informacyjnych) zobaczyłem nowy wpis na martha.blog.pl. Z początku nie mogłem sobie przypomnieć, skąd u mnie taki kanał. Widocznie wpadłem przypadkiem i zmnie zainteresował. Teraz wczytałem się w tą notkę i mi się spodobała. Coś w tym jest. Trochę dało do myślenia, przypomniało chwile, które przeżywałem jakieś dwa lata temu...
A`propos tamtego czasu. Madi jakoś strasznie na mnie ostatnio napadł i powiedział, że już nie jesteśmy przyjaciółmi. Nie chcę się nad tym zastanawiać. Teraz nie utrzymuję kontaktu prawie z nikim z tamtych czasów, co nie znaczy, że trzeba się tak zachowywać. Coż, widocznie e-znajomości nie wychodzą za dobrze.
Co do znajomości, to strasznie się zmieniłem przez ostatnie pół roku. Po drugim semestrze miałem znać każdego na roku.
Takie było założenie, a co z tego wyszło? Nawet z grupą się nie zintegrowałem jak należy. No, ale to nie jest nie do odrobienia.
No. Właściwie, to nic się nie dzieje.