Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Internet co chwilę dostarcza nam nowych wrażeń, nowych możliwości; coraz bardziej ułatwia nam życie i umila pracę. Jednak kto się zastanawia, czy te wszystkie miłe rzeczy działają na naszą korzyść? A może warto się nad tym zatrzymać na chwilę?
Przed chwilą przeczytałem ciekawy artykuł w Dzienniku Internautów na temat tego, jak Google pomogło detektywom w ujęciu sprawcy morderstwa. Podając za dziennikiem:
Dwa lata po tym, jak ciało Janine Sutphen znaleziono w jeziorze Raleigh, detektywi udowodnili popełnienie morderstwa jej mężowi Robertowi Petrickowi. Istotonym dowodem w sprawie była... historia wyszukiwania w Google.
(...) Na cztery dni przed zgłoszeniem zaginięcia małżonki (...) Petrick szukał informacji na temat ukształtowania dna jeziora, prądów wodnych i nabrzeży.
Jak widać, nie tylko przestępstwa "internetowe", ale i te niezwiązane z internetem mogą zostać zdemaskowane jeśli tylko pod lupę trafi zapis sieciowej aktywności podejrzanego. Można się spodziewać, że ślady jakie przestępcy pozostawiają w internecie będą coraz częściej obiektem zainteresowań organów ścigania.
Więc, czy niezwykle miłe, nowe funkcje google, tak jak na przykład search history są dla nas jedynie ułatwieniem życia? A może znacznie utrudniają ukrycie czegoś? Prawdopodobnie w historii wyszukiwania większości internautów możnaby znaleźć jakieś ciekawe kwiatki - i zapewne dlatego, że mało kto uważa ten obszar za mało prywatny lub niebezpieczny.
Jeśli więc, Czytelniku drogi, cenisz swoją prywatność, musisz na nią uważać nawet w miejscach, w których najmniej spodziewałbyś się jej utraty.