Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Twórcy stron, którzy przywykli do pracy wyłącznie z Internet Explorerem często stają przed faktem, że ich strony nie działają odpowiednio w alternatywnych przeglądarkach takich jak Firefox, Opera czy Safari. W większości przypadków problemem wynika z innej interpretacji błędnego kodu strony przez Internet Explorera niż inne przeglądarki; zdarza się też, że niektóre elementy lub właściwości są nieodpowiednio interpretowane przez Internet Explorera.
Internet Explorer jest znany w społecznościach webmasterskich ze swojego słabego wsparcia standardów sieciowych. Standardów, które mają zapewnić, że strona będzie wyglądać odpowiednio w każdej nowoczesnej przeglądarce oraz we wszystkich, które mogą się w przyszłości pojawić na rynku. Główne technologie sieciowe, włączając w to HTML, CSS i DOM są tworzone i ustanawiane przez organizację zwaną World Wide Web Consortium (W3C). Dla developerów najpopularniejszych przeglądarek, również Internet Explorera, ta organizacja jest największym autorytetem w tej dziedzinie, a co za tym idzie wszyscy starają się spełniać najważniejsze wyznaczone przez nią specyfikacje.
Niemniej jednak w przeszłości niektórzy nie przykładali tak dużej wagi do standardów sieciowych. Kiedy Internet Explorer walczył konkurując z Netscape, zaczął wspierać mnóstwo niestandardowych właściwości oraz zachęcał webmasterów do korzystania z nich. Nowe funkcje były przeważnie kiepsko zaprojektowane i niepotrzebne, więc W3C odrzuciło większość z nich. W zamian zostały wprowadzone nowe rozwiązania, bardziej przemyślane, które przeglądarki szybko zaadaptowały.
Microsoft zaczął dodawać Internet Explorera do systemu Windows, co spowodowało szybkie odejście przeglądarki Netscape w niepamięć. Zadowolony koncern przestał dostrzegać potrzebę dalszego rozwoju Internet Explorera. Przez pięć lat Microsoft nie zrobił żadnych znaczących postępów w obsłudze standardów sieciowych. W tym samym czasie przeglądarki takie jak Mozilla Firefox, Opera oraz Safari ciągle się rozwijały, a dzisiaj wspierają większość głównych specyfikacji W3C.
Dzisiaj Internet Explorer jest pełen bugów, źle działających rozwiązań; jest regularnie przeklinany przez webmasterów za wszystkie kłopoty, które sprawia. Jednak nadaj używa go większość użytkowników i twórcy stron muszą mieć to na uwadze. Wielu jednak, którzy są jeszcze mało doświadczonymi webmasterami lub mieli małą styczność z pojęciem standardów sieciowych, uważają że wszystko o czym mówi W3C jest bez znaczenia i to właśnie Internet Explorer jest standardem. Co ciekawe, ekipa rozwijająca Internet Explorera jest innego zdania. Stopniowo z biegiem czasu planują zbliżyć swoją przeglądarkę do standardów wyznaczanych przez W3C.
Internet Explorer jest pełen problemów, ale ważniejsze jest to, żeby twoja strona ich nie miała. Jeśli zapomnisz zamknąć taga, albo popełnisz jakiś inny błąd składniowy, przeglądarka będzie musiała sama odgadnąć, co miałeś na myśli. Nie można oczekiwać, że takie odgadywanie będzie identyczne w różnych przeglądarkach. W gruncie rzeczy niektóre mogą całkowicie zrezygnować z poprawiania twoich błędów. Napisz swoją stronę dobrze, a zaoszczędzi Ci to bólu głowy na dłuższą metę. W XHTMLu nie ma tego problemu, bo błędnie napisane strony nie wyświetlą się wcale.
Jeśli nie używasz doctype lub jest on niewłaściwy przeglądarka wyświetlając stronę wejdzie w tzw. quirks mode. To tryb, dzięki któremu stare strony bazujące na bugach i niedociągnięciach przeglądarek mogą być wyświetlane prawidłowo. Tryb quirks jest oczywiście inny w każdej przeglądarce; poza tym trudniej jest opracować ten tryb, niż jego alternatywę: "tryb zgodności ze standardami".
No i przychodzi czas na starego Internet Explorera, upartego osła webdesignu. Ważne jest żeby pamiętać o tym, że to, iż wyświetla on twoją stronę w taki sposób, jak tego oczekujesz, wcale nie oznacza, że wyświetla ją prawidłowo. Słyszałem już nieraz opinie, z którymi zgadzam się całkowicie, że jeśli tworzysz stronę zgodną ze standardami i sprawdzasz ją w Firefoksie, to prawie zawsze będzie wyglądać identycznie w Operze, Safari czy Konquerorze, ale Internet Explorer ją rozwali. Poza wszystkim innym powinna to być duża wskazówka, że to jednak nie Firefox lub Opera wyświetlają twoja stronę źle; to Internet Explorer.
Pierwszą czynnością powinno być zdefiniowanie właściwego doctype. Doctype wygląda mniej więcej tak: <!DOCTYPE HTML PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/strict.dtd"> i znajduje się w pierwszej linijce dokumentu HTML, tuż przed tagiem <html>. Jeśli już masz doctype, zadbaj o to, żeby zawierał w sobie odpowiedni URL. To znacząco wpłynie na sposób wyświetlania twojej strony przez przeglądarki i zmusi je do bardziej rygorystycznego przestrzegania standardów.
Teraz musisz sprawdzić, czy twoja strona używa elementów języka zdefiniowanych w oficjalnych specyfikacjach HTML i CSS. W branży nazywa się do zatwierdzeniem lub atestem (angl: validation). Potocznie używa się też zwrotu walidacja. W3C udostępniło następujące, najpopularniejsze a zarazem najdokładniejsze, testery:
Dopiero w tym miejscu możesz zacząć interesować sie różnicami w silnikach przeglądarek, które powodują rozbieżności w wyświetlaniu Twojej strony. Dobrym podsumowaniem tego jest artykuł Davida Hammonda pt. standards support resource (baza zgodności ze standardami)
Tekst jest luźnym tłumaczeniem artykułu Davida Hamonda My site doesn't work in x browser. Tłumaczenie (cc) Maciej Łebkowski.