Lebkowski.info ,,Winning popularity contests since `85''

maciej lebkowski Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią. Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź! maciej łebkowski

poprzednia notka
Podcast
następna notka
Opowieści z Narnii
Adresy
niezmienny adres
komentarze

Blogosfera

07 stycznia 2006

Wstęp

W zasadzie każdy kto pisze bloga - czyta blogi. To transakcja wiązana. Niektórzy piszą na temat, inni przynudzają na temat zeszłorocznego śniegu. Większość pielęgnuje swój blogroll, rozwijając tym samym lokalną blogosferę. Kogo warto czytać, kto jest popularny, kto ma zawsze coś do powiedzenia? Jak można dowiedzieć się tych rzeczy będąc "nowym" na podwórku?


Treść notki

Usłyszałem ostatnio bardzo ciekawą rzecz od osoby, której znudziły się już notki o przeglądarkach na mojej stronie.

No tak, może wy tam macie zupełnie odmienne zdania na te wasze tematy, ale dla mnie i tak piszecie wszyscy o tym samym

Zaprzeczyć się nie da. Piszemy o sprawach technicznych, o internecie, Web 2.0, tworzeniu stron, ale poruszamy takie kwestie, które dla normalnych użytkowników są niezrozumiałe. No bo co ma internauta zrozumieć ze wpisu o tooltipie w CSS albo o htmlowym dziwadełku? Pewnie niewiele. Pewnie też nie dla zwykłych internautów te notki są tworzone.

Przyjrzyjmy się środowiskom blogowym z małej perspektywy. Każdy, kto miał choć trochę do czynienia z czytaniem cudzych lub tworzeniem własnego bloga zgodzi się ze mną, że te strony tworzą osobną sieć w sieci. Pajęczynę linków oczywiście - do blogów znajomych przeważnie, trochę rzadziej do stron z materiałami związanymi z tematyką bloga lub samym blogowaniem. Istotne są oczywiście linki do żywych strony innych internautów, które mogą zainteresować wspomnianego wyżej nowego na podwórku czytelnika internetowych dzienników. Popychany chęcią odkrycia nowych źródeł notatek, będzie podążał za linkami. Pierwszeństwo mają tu strony bardziej popularne. Raz, że jest do nich po prostu więcej odnośników i łatwiej tam trafić; dwa, że jeśli widzimy linka do "znajomej" strony wydaje nam się ona od razu sympatyczniejsza; no i trzy, że popularność zwiększa popularność. Blogi częściej czytane mają więcej komentarzy, przeważnie więcej notek, autor jest pod presją, więc stara się o wysoki poziom, itd.

Takich bardziej popularnych blogów, najjaśniejszych w okolicy gwiazd jest tylko kilka. Ich autorzy nadają tempo, mówią o czym pisać, komentarze od nich na własnym blogu to zawsze trochę większa radość, niż zwykle. Dookoła tych najmocniejszych punktów zaczynają świecić trochę słabsze, podświetlone trochę linkami od tych najpopularniejszych. I tak stopniowo tworzy się lokalna blogosfera. Zbiór blogów zebranych wokół kilku gwiazd, z niewyraźnie zarysowaną hierarchią, których odnośniki w zasadzie zamykają się we własnym gronie. Trafiając do tej grupy można by z łatwością pomyśleć, że na tym w zasadzie kończy się cała blogosfera. Linki do innych galaktykjasnymi gwiazdami są stosunkowo rzadkie, więc pomijane jako mało popularne i nieistotne.

Lokalne blogosfery są połączone przeważnie jednym wiodącym tematem. Może to być zarówno jakieś oprogramowanie, wydarzenie medialne, technologia jak i np. wspólne hobby. Bardzo silny wpływ na tworzenie się grup blogów mają systemy umożliwiające ich publikację w internecie. Często przy okazji istnieje jakiś punkt, gdzie wszyscy mogą sie spotkać na równi, omówić jeden temat lub przedstawić się przed innymi. I tak joggerowcy będą się trzymać z joggerowcami, a ich centralą będzie strona główna joggera, na której pojawiają się wpisy każdego użytkownika tego systemu; operowcy zjednoczą się na swoim community; bloxowcy dziwnym trafem w większości nie zaczną linkować poza blox, itd. Bardzo często system narzuca tego typu ograniczenia, na przykład dając funkcjonalność wstawiania listy ulubionych linków, jednak wyłącznie w obrębie danego serwisu, jak to ma miejsce na bloog.pl, prowadzonym przez Wirtualną Polskę.

Tu, jak to w internecie, znajomości nawiązuje się trochę inaczej. Nie liczy się to, że ktoś jest w tym samym wieku, chodzi z nami do tej samej podstawówki, czy że mieszka dwa bloki obok. Wiek nie gra roli; bardzo często nie jest nawet znany. Miasto? Szczecin, Warszawa, Lublin, Wrocław, Kraków, Łódź, Londyn - nie gra roli, w internecie podział administracyjny nie obowiązuje. Czasami również płeć nie jest istotna (pod warunkiem, że nie jest się narzeczoną programisty). Tu łączy idea, temat, poglądy, przypadkowa sytuacja, numer gadu-gadu; łączy blogosfera.

Ciekawym przypadkiem zderzania galaktyk jest planeta (tak mi się paradoksalnie nazwało). Planeta jest, powiedzmy, szczególną odmianą bloga, która nie ma autora. Ma za to źródła, czyli zdefiniowaną z góry listę blogów, z których pobierane są notki na dany temat. Przykładowo, Planeta Opery zbiera wszelkie publikacje na temat przeglądarki Opera. Blogi są tu staranie wyszperane spośród gąszczu internetowych gałęzi, a co za tym idzie, granice lokalnych blogosfer nie stanowią przeszkody. Tym sposobem kilka środowisk może zostać zderzonych ze sobą.

Takie grupy powoli się rozszerzają, jednak pojemność blogroll jest ograniczona. Dlatego w miarę przybywania blogów, coraz więcej z nich świeci jasnym białym światłem, również coraz więcej blogów wpada w ich pajęczynę, rozszerzając daną blogosferę, łącząc ją z innymi, etc. Ile może być takich skupisk? Zakładając, że blogów w Polsce założono ponad milion, z czego pewnie większość jest porzucona; przyjmując, że jedna grupa może zawierać kilkadziesiąt (powiedzmy, chodzi o rząd wielkości) blogów, wiele z nich należy do różnych galaktyk - nadal pozostawia nam to bardzo zdecentralizowaną, globalną blogosferę. Zanim jej łączenie się dojdzie do końca, powstaną nowe typy blogów (moblogi, podcasty), a z nimi nowe typy blogosfer, więc pewnie zawsze będziemy trochę chaotyczne podwórko, a ostateczny wybór bloga będzie w większej mierze zależał od nas, niż od linków, które są dobrym kryterium oceny dla robotów, a nie dla człowieka.

No i kto mi powie, że blogowanie nie jest świetną zabawą?

Komentarze

Masz coś ciekawego do dodania? Skontaktuj się ze mną prywatnie. Zerknij na metody kontaktu.

Strefa III Rzeczpospolitej – NIE dla Kaczystanu!