Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Interesujesz się internetem? Zastanawia cie jakie zachodzą w nim zmiany; jakimi prawami się rządzi? Coś się wydarzyło, a tobie brakuje konkretnej reakcji i oceny zjawiska? A może to wielki śmietnik
- autor zaprasza do wspólnej dyskusji.
Przeglądając kolejne zakamarki internetu natknąłem się na takiego bloga. Dziwna ale zachęcająca nazwa: Error 300, multiple choices. Dobre hasło. Wpadłem tam przez przypadek pół roku temu i od tej pory, w sprawach ogólnie związanych z internetem, jest to dla mnie blog z górnej półki. Notki o bardzo szerokiej tematyce, związanej jedynie tym jednym słówkiem: sieć, ukazują się rzadko, ale zawsze przekazują maksimum treści. Tu poszczególne notki nie są lepsze albo gorsze, poziom jest stały i bardzo wysoki, szczególnie w porównaniu do tych naszych zabaw, jakie tu prowadzimy na blogach.
Nie jest tak bez powodu. Michał Piotr Pręgowski, autor Error 300 jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz doktorantem w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW. Jak można dowiedzieć się z jego strony, pisze pracę doktorską o społecznościach internetowych. Jego odmienne podejście do pisania widać bardzo dobrze. A może nie powinienem pisać "podejście"... Wiedza i umiejętności analizy tego, co się dzieje. Dlatego jakości wpisów zupełnie się nie obawiam. Dobrze, dobrze, ale o czym właściwie jest error300?
W zasadzie blog sam przedstawia się bardzo dobrze. Wystarczy przeczytać kilka zdań w jego sidebarze i wiemy gdzie jesteśmy. Sporo analiz, delikatnie wplecionych w wypowiedzi innych osób własnych opinii, dużo zewnętrznych źródeł. To plus, bo przeważnie są to źródła zagraniczne, przez co blog staje się niezłym kanałem importowym - a jak wiadomo, my zawsze jesteśmy sporo do tyłu. Co ważne, te wszystkie rzeczy przystępne dla czytelnika, nie tylko tego obeznanego w temacie, nie tylko tego, który biegle zna angielski (często wypowiedzi obcojęzyczne są tłumaczone przez autora), tylko dla przypadkowego odwiedzającego.
Pojawia się temat spamu na blogach? Jest odpowiedź; afera z rootkitami Sony? Nie ma sprawy. Swoją drogą na ten temat czytałem już u źródła, czyli u Marka, który to blog jest dla mnie najlepszym blogiem tematycznym ever, ale to tak na marginesie. Poza tym trafiają się notki, wydawać by się mogło, nie na temat, tak jak ta ostatnio o Ghost in the Shell, ale przecież czytając ciągle o jednym zanudzilibyśmy się na śmierć, nie?
Notek, które dobrze reklamują bloga jest cała masa, wybrałem trzy losowe, ale każdy kto interesuje się "poznawczym" podejściem do internetu na pewno znajdzie tam coś dla siebie.
Miło się to czyta, przede wszystkim dlatego, że jest to blog tematyczny. Zupełnie odstaje od obrazu takiego przeciętnego bloga, trochę chaotycznego i trochę zaniedbanego. Mam wrażenie, że tu, pomimo obszernego tematu wszystko ładnie układa się na swojej półce, w wyznaczonej dla siebie kolumnie. Z jednej strony - temat mnie bardzo interesuje. Z drugiej - blog jest prowadzony profesjonalnie i solidnie. Razem daje nam to pozycję nie do pominięcia.
O sieci, o internautach, o wielu wyborach, Error 300: multiple choices