Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Pisząc bloga jestem zdany na łaskę internautów - czytelników. To oni pokazuja mi, jak mam pisać, które notki są bardziej interesujące. Nie żaden guru, ale właśnie przypadkowi "klikacze" mogą mi wskazać drogę do wartościowego bloga.
Lead chyba trochę odbiega od tematu, jednak w gruncie rzeczy wyraża dokładnie to, co mam do przekazania. Treść notki jest jedynie przykładem potwierdzającym moją tezę.
Mniej więcej dwa lata temu napisałem notkę o blogowaniu. Po jakims czasie wrzuciłem ją na swoją stronę domową, zapomniawszy wcześniej dodać do niej komentarz. Nie mam tez zamiaru analizować własnych słów, powiem tylko, że dotyczyły pewnego kontekstu (blogi-pamiętniki) i nie należy ich odnosić do mojego obecnego śwodowiska blogowego. Dzisiaj przeczytałem maila o następującej treści.
Piszesz, że blog to nie jest prawda o Tobie, tylko rzeczywistość jaką chcą przeczytać inni, a Ty w pewnym stopniu "podlizujesz" się im i dajesz to czego oczekują. Toż to czysta forma gombrowiczowskiej "Gęby". Gdyby Gombrowicz żył to pewnie ucieszył by się że mijają lata, a ludzie i ich zachowania nie zmieniają się
I to jeden z najfajniejszych maili jakie od dłuższego czasu miałem okazje przeczytać. Niestety, autorka tych słów stwierdziła, że chce pozostać anonimowa. A szkoda, bo chętnie bym z nią porozmawiał.
I szczerze mówiąc napisałem tą notkę z nadzieją, że jeszcze zmieni swoje zdanie i poda mi jakiś kontakt do siebie.