Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Stosunkowo mało na tym blogu pojawia się wpisów o mnie - moich zainteresowaniach, przekonaniach. Chcąc zmienić nieco ten obraz opowiem dzisiaj w telegraficznym skrócie, które filmy lubię, które zostały na dłużej w mojej pamięci, no i oczywiście które oglądam regularnie, raz w miesiącu. Humor, dobra akcja, brak tandety - o to głównie chodzi.
To może teraz trochę głębiej. W nawiasach liczba - ile razy ogladałem film (orientacyjnie). "3+" oznacza "trzy lub więcej", brak oznacza jeden raz. Przepraszam za nieścisłe kategoryzowanie.
Po pierwsze, bliskie są mi klimaty cyberpunkowe, głównie te związane z CP2020. Do tego zalicza się przede wszystkim klasyka: Łowca Androidów (czyli Blade Runner), Ghost in the Shell czy Akira.
Filmy bez odpowiedzi: poza Pi, Butterfly Effect, Cube (3) (dla mnie głównie częśc pierwsza nadawała się do czegokolwiek), Memento (3), jest jeszcze między innymi zakręcony Revolver (2) (swoją drogą - miał doskonałą kampanię reklamową!). Fight Club! (6+) - bez porównania, jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem. The Hole (3+), trochę wstrząsający. Upadek.
Coś rozluźniającego, czyli filmy animowane.
Nieśmiertelny Shrek (3), Epoka lodowcowa (2) i bijący wszystko na głowę Gdzie jest nemo.
Filmy "branżowe", które w pewnych kręgach są wymagane: oczywiście The Hackers (6+), Matrix (3), Wywiad z wampirem
Mniej akcji, a więcej morału? Koniecznie trzeba obejrzeć Zieloną Milę, Dogville, Leon zawodowiec (3+). Zło - film który oglądałem na maratonie filmowym (ENEMEF - kto chodzi?), zrobił na mnie spore wrażenie. Miasto Boga.
Honorowa pozycja wśród anime to Spirited Away (2) - już sam tytuł świetnie brzmi.
U kinomana nie zabraknie dobrej akcji. Ronin (4), Negocjator (3), Resident Evil (5+), Spy Game - to tylko niektóre z tytułów. Obcy (3), a właściwie cała seria, włącznie z Alien vs Predator; wspomniany Constantine (3) oraz Minority Report (2); Brave Heart, Mission impossible, The Rock (3+), SwordFish (4), Czerwony smok, Pitch Black (2) i Kroniki Riddicka (3) - możnaby tak bardzo długo.
Na wesoło? Snatch (5+) - to chyba mój absolutny faworyt! Niesamowity humor, który powoduje, że czasami ciężko jest się podnieść z ziemi. Obowiązkowo w oryginalnej wersji językowej. Depresja Gangstera (2), ale jak mogę mówić o tej drugiej rzeczy, nie znając tej pierwzej?
Polskie kino tez nie jest mi obce, szczególnie mający już swoje lata Miś (3+), Rozmowy kontrolowane czy Co mi zrobisz jak mnie złapiesz. Z lżejszych pozycji: Fuks (5+), Sfora. Pręgi - bardzo dobry moim zdaniem, szczególnie w niektórych okolicznościach.