Lebkowski.info ,,Winning popularity contests since `85''

maciej lebkowski Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią. Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź! maciej łebkowski

poprzednia notka
Bądź swiadomy braku anonimowości
następna notka
Gadu-gadu strzela samobója
Adresy
niezmienny adres
komentarze

(Nie)bezpieczeństwo w Sieci

01 maja 2006

Wstęp

Na forumweb ktoś zapytał o niebezpieczeństwa czyhające na nas w sieci. Padły popularne odpowiedzi: wirusy, pedofilia, itd. A może zagrożeniem jesteśmy my sami, nieprzystosowani do nowego medium, rzuceni na głęboką wodę? Ruchliwa autostrada nie jest zagrożeniem, dopóki nie jedziemy jej środkiem na rowerze.


Treść notki

Oczywiście zagrożenia można generalizować, sam ostatnio mam przemyślenia idące tą drogą; pojawia się również wiele artykułów w Sieci na ten temat, jednak o tym trochę później. Chciałbym temat przybliżyć osobom, które na mechanizmach Sieci znają się trochę mniej i pragną z niej jedynie korzystać.

Internet jest zagrożeniem... może być zagrożeniem dla każdego. Dla artystów, dla dzieci, dla polityków, dla biznesmenów czy chociażby Waszych rodziców. Dlatego warto się zastanowić o jakim zagrożeniu mówimy.

Każdego dotyczą takie problemy jak na przykad uzależnienie od komputera, choroby zdrowotne z nim związane lub konkurencja. Jednak nie są to problemy połączone stricte z tym medium. Uzależnić można się od grania w karty, nasze zdrowie może ucierpieć od alkoholu a konkurencja atakuje z każdej możliwej strony.

Jednak myślę, że wiekszość zagrożeń spowodowanych przez internet płynie z jednego źródła. Jest to stosunkowo nowe medium, którego popularność już jest ogromnie duża - niestety niewspółmiernie do świadomości osób z niego korzystających. Dla wielu jest to nowe cudowne medium i jako takie jest kreowane. Każdy chce być on-line. Głosy specjalistów nikną w krzyku tłumów a medialna nagonka na niektóre efekty społecznego podejścia do internetu jest nietrafiona - moim zdaniem. To bicie na alarm, żeby się w końcu opamiętać. Jednak trzeba szukać przyczyn, które leżą trochę głębiej.

Bo przecież zwykłe "nie umawiaj się z nieznajomymi" jest równie skuteczne co "nie próbuj alkoholu". Kto z Was nie spotkał się nigdy ze znajomymi z internetu? Ja wielokrotnie. I nigdy nie miałem takiej obawy, że będzie to osoba inna niż się spodziewalem.

Tak więc problem tkwi w tym, że nie rozumiemy internetu jako zupełnie równoległej rzeczywistości, w której kryją się dokładnie takie same pułapki jak w codziennym życiu. No, może trochę zróżnicowane ze względu na typ mediów, ale to nieistotne.

Trzeba się na to głównie uczulić - nie jesteśmy tu anonimowi, nie wszyscy dookoła są przyjaźni, że urządzenie lub oprogramowanie może zawieść. Trzeba nabrać internetowego rozsądku. Przecież nie raz słyszymy w wiadomościach, że emeryt został okradzony przez złodzieja, który podawał się za elektryka. Mnie zawsze rodzicie przestrzegali, żeby nie wpuszczać obcych do domu - widać na startość się o tym zapomina. Ale - do czego dążę? Dąże do tego, że w internecie phishing, czyli podszywanie się jest również powszechną metodą. I moim zdaniem działa tylko dlatego, że ludzie nie spodziewają się ataków.

Tak samo sprawa ma się z nierozumiejącymi zmian dziennikarzami. Nie zauważyli, że wkraczamy w pewną nową epokę i traktują nowe medium tak, jak sobie wymyślili i jest im na rękę. To samo tyczy się przeciwników wymiany mp3 i filmów w sieciach p2p, o których w Gazecie pisze Alek Tarkowski (o artykule przypomnał Marek na Steku).

Trzeba być świadomym, uważnym i mniej naiwnym w naszych internetowcyh podróżach. Mówicie wirusy - wirusów które niszczą dane już nie ma. Pornografia? Z tego co pamiętam pierwsze "świerszczyki" pojawiały się w obiegu już w podstawówce. "Pobil matkę za wyłączenie komputera"? A czym to się różni od "wyciągnął nóż podczas sprzeczki" (ostatnie zajście na warszawskiej Ochocie afair) lub "zabił za odtwarzacz mp3" (Belgia)?

Także dla mnie - jeśli generalizować - źródło jest w braku świadomości, że otaczające nas medium jest równie niebezpieczne, co zwykły brutalny świat. A może nawet troszkę bardziej. Nie dajmy się zaskoczyć.

Komentarze

Masz coś ciekawego do dodania? Skontaktuj się ze mną prywatnie. Zerknij na metody kontaktu.

Strefa III Rzeczpospolitej – NIE dla Kaczystanu!