Z zamiłowania tworzę strony internetowe. Moje teksty mają na celu opisanie
niektórych fragmentów internetu, którego ta strona jest częścią.
Konserwatywny, pewny siebie, niekonwencjonalny - to wady czy zalety? Sprawdź!
maciej łebkowski
Ludzie szybko zrozumieli, że wirusy są nieopłacalne.
Dawno nie słyszałem, żeby ktoś złapał wirusa. MS Blaster stał się najpopularniejszym chyba na świecie robakiem internetowym. Pokazał on, że wykorzystując odpowiednią dziurę oraz komputery-nosicieli można w bardzo krótkim czasie spowodować globalną epidemię. Samo przeznaczenie wirusa/robaka może być rożne, ale traci na wartości jeśli nie ma wystarczająco dużo zainfekowanych (dużo, dużo, dużo, ten motyw przewija się wszędzie). Dlatego robaki, które wykorzystują swoich nosicieli do rozprzestrzeniania się są o niebo lepsze - skuteczniejsze. Wirusy niszczące dane są już niemodne i nieużyteczne. Zepsucie systemu oznacza jego reinstalację. Złapanie robaka wymaga tylko kilku czynności naprawczych (wprawni użytkownicy wywalają robaka po 10 minutach od złapania). Liczy się szybkość, przygotowanie, inteligencja i zaskoczenie. Natura wymyśliła to wszystko przed nami.
Czy będzie bunt maszyn? SPAM, robaki i wszelkiego rozdaju inne ustrojstwo już opanowało znaczną cześć internetu, a ludzie przeważnie nawet nie są świadomi, ze w/w internet może ich zaatakować. Kiepskie perspektywy...
Nadzieja? Dlaczego crackerzy muszą być lepsi i szybsi? Dlaczego wirus ma być szybszy od szczepionki? Dopóki wirusy tworzą ludzie, a nie mutują same (i oby to się nie stało!) nikt nie ma przewagi na starcie. Aby to zobrazować przywołam robaka Sasser. Dziura którą wykorzystywał została odkryta na długo przed jego urodzinami. Co ciekawsze - poprawka również. Niestety nieświadome społeczeństwo nie zacznie sie bronić dopóki bedzie za późno... przypominają siętakie filmy jak Terminator (ostatnio oglądałem trzecią częśc) czy np. Dzień Niepodległości. Wojsko nie obroni ludzkości - musimy pamiętać, że to ludzkość, a nie wojsko jest atakowana. To ludzie muszą umieć się bronić. Dlatego Symantec, Kaspersky i inne wielkie firmy nic nie poradzą, niestety.
Światełko w tunelu jest, ale za bardzo przypomina historię ze SkyNet'em, aby można było zastosować tą metodę w życiu. Mianowicie - skoro znana jest dziura, przez którą może rozpowszechniać się robak - dlaczego nie można napisać robaka, który przez tą dziurę wchodzi a następnie ją łata? Hm?
Dla kronik paranormalnych mówił Dan Aycroyd. 